W skupieniu przysłuchiwałam się wypowiadanego przez nią imienia. Bardzo mi się spodobało, jak żadne inne. Teraz korciło mnie coś innego.
M: Nowa zapewne jak ja...
Przyglądałam się suczce rasy dalmatyńczyk.
Podeszłam do niej typowym chodem.
M: Dlaczego mnie się boisz?
Czekałam niecierpliwie na odpowiedź. Ciekawe, co mi powie... Czy to, że jestem wilkiem, to od razu znak, że jestem zła itp.?
(Lauren?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz