sobota, 12 lipca 2014

Od Pipper C.D. Od Eddie'go - Powitanie

Uśmiechnęłam się pod nosem i ruchem głowy pokazałam kierunek, w którym szłam.
Pp: To może wznowimy naszą wyprawę nad Purpurowe Wybrzeże? - spytałam.
E: Bardzo chętnie - odpowiedział serdecznie Edi i ruszyliśmy w stronę naszego wybranego celu, idąc koło siebie.
Był ciepły ranek, a słońce już było na niebie i świeciło jasnymi promieniami. Wszystkie wróbelki i inne pospolite ptaki, siedziały na gałęziach drzew i patrzyły w naszą stronę. Od małego lubiłam patrzeć na nie i podziwiać jak pięknie śpiewają i latają. Odwróciłam się do Eddie'go i uśmiechnęłam się. On odwzajemnił go. Serce zabiło mi szybciej, dlatego też szybko odwrociłam wzrok i skupiłam się na krokach. 

~~~ po kilku minutkach

Kiedy tylko ujrzałam Wybrzeże, rzuciłam się w jego kierunku i wskoczyłam do wody. Był przejemnie orzeźwiająca na ciepły ranek. Odwróciłam się do Eddie'go. Nie było go. Przestraszyłam się. Nagle ktoś wepchnął mnie do wody. Edi - pomyślałam. Wynurzyłam się i tak jak myślałam stał za mną i śmiał się. 
Pp: Ej, to niesprawiedliwe! Martwiłam się o Ciebie! - krzyknęłam śmiejąc się.
E: Martwiłaś się o mnie? - zaciekawił się Edi.
Szbko zanurzyłam się pod wodę, by ukryć rumieńce na policzkach. 

<Edi? :) >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz