Próbowałem ustać na dwóch łapach, jednak było to bardzo trudne. Niezdarnie wierzgałem, lecz po chwili udało mi się załapać.
Am: Widzisz, mówiłam, że to proste. - uśmiechnęła się.
N: Faktycznie! - rzuciłem radośnie próbując "tańczyć".
Byłem zdecydowanie zbyt pewny siebie, gdyż straciłem równowagę i zaryłem pyskiem o ziemię.
Ami zaczęła się głośno śmiać. Zrobiłem naburmuszoną minę i widząc jak suczka powaznieje także począłem się śmiać.
<Ami? c: >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz