środa, 16 lipca 2014

Od Eden'a - Powitanie

Dwa miesiące, może trzy… nie wiedziałem dokładnie ile czasu minęło odkąd moi byli właściciele porzucili mnie na drodze. Od tamtej pory moje życie nie wyglądało najlepiej. Żeby przeżyć musiałem kraść ludziom jedzenie, co wcale nie było proste, więc często słaniałem się z głodu. Najtrudniej było jednak pogodzić się z brakiem ciepłego domu – byłem zmuszony spać w ciemnych i obskurnych miejscach, często na dworze, przesiąknięty deszczem. Ale cóż… takie życie. Trzeba iść dalej.
Tego dnia wędrowałem po rozległych zielonych równinach. W oddali można było dostrzec wysokie góry. Cały czas słyszałem szum płynącej niedaleko rzeczki. Nagle usłyszałem głośne szczeknięcie. Odwróciłem się i zobaczyłem biało-czarną suczkę. Patrzyła na mnie, wyraźnie zdenerwowana. Nie miałem ochoty wdawać się w bójkę.
Ed: Eee… Cześć. Jestem Eden. Przepraszam, jeżeli wszedłem na twój teren… - zacząłem nieśmiało.

(Asai?)

Od Ami C.D. Od Alphy Juniora

Am: A co byś chciał o mnie wiedzieć?
Al: Np. opowiec mi swoją historię.
Am: No jak chcesz. Zacznę od tego że jestem psem rodowodowym , choć to nie znaczy że jestem z tego dumna.
Al: Dlaczego?
Am: Bo to właśnie był mój problem. Cały czas przygotowania na wystawę, nauka sztuczek, zdrowe odżywianie. Ani chwili czasu na relaks! Miałam tego dość pewnego dnia wyskoczyłam z samochodu przez otwarta szybę, uciekłam i trafiłam tu.
Al: No to nieźle. A jakie masz stanowisko?
Am: Obrońca. Teraz ty mów o sobie.

Alphik?

wtorek, 15 lipca 2014

Nowy pies

Powitajmy Eden'a. C:

Od Darshy C.D. Od Mimry i Rey'a

A więc nie dość, że psy nie miały mi za złe wejścia na ich teren, to jeszcze przyjęły mnie do sfory. Nie ma to jak szczęście w życiu.
Nowa znajoma zaprowadziła mnie nad to samo jezioro, w którym się kąpałam.
M: Tutaj znalazł cię alfa, co nie? To są Wiszące Potoki.
Da: Jeszcze żadna nazwa tak bardzo nie pasowała do swojego odpowiednika - stwierdziłam.
M: Mówisz tak, a nie widziałaś jeszcze Purpurowego Wybrzeża.
Spojrzałam dziwnie na suczkę.
Da: Naprawdę...?
M: Tak, zwłaszcza przy zachodzie słońca.
Da: Ojej. Chyba będę musiała to zobaczyć, bo nie uwierzę.
Następnie Mimra udała się do lasu, a ja za nią.
M: Tutaj znajduje się Golden Forest - oświadczyła.
Nagle usłyszałyśmy kroki.
M: Kto idzie?!
Re: To tylko ja - uspokoił nas pies, którego też niedawno przyjęto do sfory. - Zauważyłem, że odbywa się tu wycieczka krajoznawcza, więc postanowiłem dołączyć.
Ten pies stał razem ze mną w oczekiwaniu na przyjęcie przez alfę. Widocznie nie miał innego wyjścia i poszedł za nami. 
Re: Jestem Rey - przedstawił się.
M: Mimra - odparła mu suczka.
Da: A ja Darsha.
*Mimra, Rey? Musiałam wywinąć się od dwóch opek *

Konkurs

Dum.. dum... dum.
Konkurs wygrywa Eddie i jego piosenka Dogs Sing For A Cure - We Could Be Heroes!
Niestety jako iż 3 piosenki miały po tyle samo głosów robimy dogrywkę.
Eddie dostaje 1000 DK i proszę by napisał mi co chciałby otrzymać ze sklepu, a jego piosenka zostanie ustawiona jako hymn sfory.
Gratuluję! C:

~Alfa Nero Nevo

Żegnamy

Tym razem z naszej sfory odchodzi
Crystal (Nie pisanie opowiadań)

~Alfa Nero Nevo

Od Alphy Juniora C.D. Od Ami

Al: To chyba i tak długie imię? - zaśmiałem się. - Mów mi Alph, albo Alphik... Alfi to też fajne imię, ale ja bym je przeciągną przez ''ph''. Alphi.
Am: A czemu nie Juni?
Al: A tak...
Wesoło się zaśmiałem.
Al: Nie, no mów jak chcesz. 
Ona też się uśmiechnęła. Bardzo słabo ją znam. Bardziej znam inne suczki ze sfory, choć nigdy ich nie widziałem
Al: Może opowiesz mi coś o sobie?
Suczka cicho zachichotała i rzekła:
Am: Ale ty mówisz zaraz po mnie.
Al: Spoko.

Ami?