S: Nie! Nikomu o tym nie mówmy! Wiecie jaka bedzie panika.
M: Sky ma rację. Będzie wielkie zamieszanie, a to w niczym nam nie pomoże.
Ne: Okay - zgodła się Nevis.
Zaczęłam obwąchywać leżący pocisk.
S: Wiecie. To pachnie bardzo znajomo.
Nevis i Mimra podeszły bliżej i zrobiły to samo.
Ne: To pachnie człowiekiem!
M: Tak. Jest bardzo źle. To zapach myśliwego.
Najeżyła nam się sierść.
S: Musimy go złapać!
Ne: Co?!
M: Tak!
Przybiłam piątke z Mimrą.
S: Dziewczyny szykujcie się!
Zaśmiałyśmy się ponuro.
<Nevis?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz