Spacerowałam spokojnie lasem, szukając wzrokiem jakiegoś miejsca gdzie mogłabym się przespać. Zbierało się na burzę; nie było ciemne, wiał silny wiatr. Nagle poczułam zapach innego psa. Po chwili stwierdziłam, że nie był to jeden osobnik, ale kilkoro. Zaczęłam podążać w ich stronę.
Ujrzałam psa rasy Border Collie.
N: Przepraszam? Czy mógłbyś zaprowadzić mnie do przywódcy?
Ne: Ja ni jestem. O co chodzi?
N: Nazywam się Nevis i szukam sfory, do której mogłabym dołączyć.
Ne: To dobrze trafiłaś, z chęcią cię przyjmiemy. Jestem Nero.
N: To wspaniale!
Nero oprowadził mnie po terenach stada i zapoznała z innymi członkami. Wszyscy są bardzo mili i pomocni. Czułam, że to miejsce idealne dla mnie.
<Koniec>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz