Nero przyjął Amy z otwartymi łapami.
Na: A......a może.....wiesz chcesz się gdzieś przejść ? - zapytałem dość zmieszany.
Am: No...no oki - poszła obok mnie.
Gdy zwiedziliśmy wszystkie tereny, chwyciłem ją za łapę i zaprowadziłem nad piękne kwieciste jezioro.
Na: Sory że tak pochopnie ale wiesz.... -siadłem obok niej, akurat była pełnia.
Popatrzyłem jej w oczy.
Amy ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz