Nie spodziewałem się takiej odpowiedzi, ale ucieszył mnie fakt, że się zgodziła.
Liznąłem ją delikatnie w pyszczek.
Był środek dnia, a ja nie miałem pojęcia co moglibyśmy robić by zabić czas.
Ułożyliśmy się wygodnie na trawie.
N: Lauren?
L: Możesz mi mówić Lar. - uśmiechnęła się uroczo.
N: Nie chcę skracać Twojego imienia. Jest zbyt ładne. - odwzajemniłem uśmiech.
L: A o co chciałeś mnie zapytać?
N: Już nie ważne.
<Lauren? :3>
Był środek dnia, a ja nie miałem pojęcia co moglibyśmy robić by zabić czas.
Ułożyliśmy się wygodnie na trawie.
N: Lauren?
L: Możesz mi mówić Lar. - uśmiechnęła się uroczo.
N: Nie chcę skracać Twojego imienia. Jest zbyt ładne. - odwzajemniłem uśmiech.
L: A o co chciałeś mnie zapytać?
N: Już nie ważne.
<Lauren? :3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz