środa, 9 lipca 2014

Od Nevis - Ulewa

Razem z całą sforą siedzieliśmy w wspólnej jaskini nad ogniskiem, luźno rozmawiając. Deszcz zaczynał padać coraz bardziej. Kwiaty łamały się, a drzewa uginały pod ciężarem szybko spadających kropli, deszczu. 
Ne: Ale pada... - Powiedziałam. 
S: Mieszkam tutaj dość długo i nie pamiętam takiej ulewy...
M: Ja też... ale to właściwie dobrze, po ostatnich upałach ziemia jest bardzo sucha.
Ne: Ciii... Słyszałyście? 
<Sykler?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz