Ranek był pochmurny i co jakiś czas kapał deszcz. Od rana nie czułam się zbyt specjalnie dobrze. Przez wilgoć moje długie futro wydawało się jeszcze cięższe więc co drugi krok musiałam je otrzepywać.
Mimo złej pogody wybiegłam sobie do lasu. Spacerowałam i spacerowałam sama. Nikt nie wychodził w taką pogodę, ale oczywiście ja rozwiercona suczka musiałam właśnie w taką pogodę iść na spacer.
W lesie był pewna dróżka którą podobno czasami przejeżdżają samochody. Byłam ciekawa czy to prawda. Czy naprawdę jaki kolwiek człowiek był w tym lesie?
Nie miałam nic lepszego do roboty położyłam się na kamieniu i czekałam wpatrując się w drogę. Widziałam jelenie, lisy i zające w oddali ale ani jednego człowieka a tym bardziej samochodu.
Mimo wszystko marzyłam by znów ktoś mnie pogłaskał. Od ucieczki żadna ludzka ręka mnie nie dotknęła. Trudno mi się do tego przyzwyczaić. może z tąd wzięła się we mnie ta chęć zobaczenia człowieka?
leżałam długo a ani śladu oczekiwanego gościa. Podniosłam się uznałam że to nie ma sensu. i właśnie wtedy gdy wstałąm usłyszałam samochód. Ogon zaczął mi machać sam z siebie, a oczy nie chciały oderwać się z drogi.
Jednak nie potrafię zachować dzikości. - pomyślałam.
Moim oczom ukazał się czerwony samochód. Ku mojemu ździwieniu zatrzymał się i wysiadła z niego 40 letnia pani. Podeszła podemnie. Ja zamiast uciekać czekałam jak wryta. Co się ze mną dzieje?!
P: O biedna psinka zgubiła się. - powiedziała pani wyciągnąwszy rękę pogłaskała mnie za uchem.
To wspaniałe uczucie naprawdę!
Potem wzięła mnie na ręce i wsadziła do samochodu. Wtedy dopiero oprzytomniałam ale było za późno. Zaczęłam szczekać samochód ruszył a ja w nim! Przez okno widziałam że Danny próbował mnie uratować ale samochód była za szybki.
Niedługo potem wyjechałyśmy z lasu i zobaczyłam.... coś czego dawno nie widziałam. Miasto. Oglądałam uważnie przez szybę szare budynki. Danny już nas nie gonił .Nagle samochód zatrzymał się. A pani wyjęła mnie z samochodu i zaprowadziła do budynku gdzie słyszałam szczekanie innych psów, a na dachu była zamieszczona tabliczka PBZ.
C.D.N.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz