środa, 9 lipca 2014

Od Eddie'go - Quest 1 cz.1

Był ciepły choć lekko wietrzny dzień. Postanowiłem udać się na przechadzkę wzdłuż strumyka. Spacer bardzo mi się podobał, moje łapy dotykały lekko zwilżonej i opadającej przy każdym kroku ziemi. Zrelaksowany szedłem i szedłem tak długo, aż znalazłem ujście strumyka do stawu. Spojrzałem w dal i zobaczyłem domy.. dużo domów, to było miasto. Nigdy nie byłem w mieście, żyłem na wsi. Postanowiłem zobaczyć co tam jest. 
Szybko znalazłem drogę, którą potem udałem się do miasta. Już na miejscu poczułem cięższe powietrze, mimo to szedłem dalej. Tyle zapachów, mnóstwo. 
Kiedy zgłodniałem postanowiłem poszukać czegoś co nadawałoby się do zjedzenia. Szybko znalazłem odpowiednie miejsce na przekąskę - śmietnik, dużo śmietników znajdujących się w jakiejś uliczce przy kamienicy. Pochłonięty nowymi smakami nie zwracałem uwagi na przechodzących od czasu do czasu ludzi. 
Szkoda, bo przez to wpakowałem się w tarapaty...

C.D.N

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz