Szybko skoczyłam na równe łapy i podbiegłam do niego.
S: Jeju, ale chyba nic ci nie jest?
Zmartwiona pytałam sie.
R: Mało brakowało, ale okazało sie, że Miś mnie z kimś pomylił i przeprosił.
Otępiałam.
S: Przeprosił? To ci dopiero niespodzianka.
Przytulił mnie.
S: Ale dobrze, że jesteś cały.
Wyszeptalam te słowa w jego miękkie futro.
R: Sky?A co myślisz o szczeniach?
Zrobiłam zdziwioną minę.
S: A co chciałbyś mieć?
<Rudiko? <3>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz