wtorek, 8 lipca 2014

Od Maji - Quest 2

Miałam akurat się położyć,aż coś przykuło moją uwagę.To był cmentarz..
Nero mi opowiadał,że cmentarz jest tak jakby nawiedzony.Jednak poszłam tam.Zamiast wejść na bezpieczną odległość,spadłam z małego klifu prosto w sam środek cmentarza.Błędem było pójście dalej samemu.Mimo wszystko poszłam dalej.

(Jakieś dwie godziny później)

Mgła zaczęła się zagęszczać,aż nic nie było widać.Miałam poczucie,że kręcę się w kółko.Nero opowiadał mi,że to najprawdopodobniej sprawka duchów.W końcu pochowali tu już trochę psów.Wiedziałam,że nie mogę poddać cię.Duchy nie mogą zyskać przewagi.Nagle poczułam znajome uczucie.Ktoś mnie śledził.Ucieczka nie wchodziła w rachubę.Odwróciłam się napięcie.Za mną stał pies,a raczej pies z mgły.Najprawdopodobniej był to duch.
Duch: I co? Utknęłaś.
Głos rozchodził się echem.
Ma: Czego ode mnie chcesz?!
Duch: Po prostu chcę cię nastraszyć....Lepiej odejdź do reszty sfory!!!
Ma: Co?!Grozisz mi?!Należałaś lub należałeś do tej sfory,wiec nie masz prawa mi grozić!!!.
Zamknęłam oczy i jak je otworzyłam nic nie stało już przede mną.
M: Uch!Zaczynam świrować!Gadam sama do siebie.Trzeba jak najszybciej uciekać z tego miejsca!!!.
Zaczęłam biec.Chciałam jak najszybciej uciec z tego miejsca.
Niestety to nic nie dało.Cały czas wydawało mi się,że kręcę się w kółko.W końcu padłam bez sił.Obudziłam się rano.Nadal byłam na cmentarzu,ale nie było już żadnej mgły.Nie było też żadnych oznak duchów.Nagłe usłyszałam wołanie.Nero przybiegł do mnie,a za nim cała reszta.
N: Byłaś tutaj cały czas?
Ma: Y.. właściwie całą noc.
Jakiś pies: Zwariowałaś??!!.
Ma: Tak.
Jakaś suczka: Słyszałeś?Przyznała się daj jej spokój.Jest nowa.
Ma: Właściwie coś mnie tu wezwało.
N: I wszystko jasne.
Wszyscy zaczęli iść.Zamyśliłam się na chwilę.Coś mi się wydawało,że to nie koniec mojej przygody z duchami.
N: Idziesz??
To wyrwało mnie z zamyśleń.
Ma: No pewnie.

(Wieczorem)

Tej nocy nie mogłam zasnąć.Nero chyba widział,że coś mnie gryzie.
N: Opowiesz mi co widziałaś w nocy na cmentarzu.
Ma: No cóż,nie wiem czy jest to warte opowiadania,ale ok.
Opowiedziałam mu dokładnie co widziałam.Chyba najbardziej zafascynowało go to,że opowiadałam o duchach.
N: Hm...Duchy?No cóż nigdy się nad tym nie zastanawiałem,ale...
Ma: ...ale?....
N: Na naszym cmentarzu widzimy kogoś kogo straciliśmy,lub kogo nienawidziliśmy.
Ma: Serio?Widziałam tam suczkę podobną do mnie.
Nero nagle poderwał się do góry.
Ma: Coś się stało??
N : Nic,ale na naszym cmentarzu nie ma żadnego psa podobnego do ciebie.
Myślałam,że zemdleję.
Ma: A jest taka możliwość,że to tylko halucynację ??
N: Tak,jest taka możliwość,najprawdopodobniej to dlatego,że poszłaś tam sama.
Ma: No to sprawa rozwiązana.
N: Idę spać,i tobie też radzę.
Nero zasnął,ale ja jeszcze rozmyślałam.
W końcu jednak zasnęłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz