Am: Jeszcze parę lekcji i będziesz wzorem na parkiet. - powiedziałam uśmiechnięta.
Nero szczęśliwie się uśmiechną.
Poszliśmy na spacer. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach. Nawet najdziwniejszych. Czułam się bardzo luźno rozmawiając z nim. Nagle Nero powiedział:
N: Chodź za mną. Pokażę ci coś.
Pobiegłam za Nero.
Nero? (brak weny)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz