poniedziałek, 30 czerwca 2014

Od Rudiko C.D. Od Skyler - Powitanie

Nie..nie wiedziałem... Chciałem ją dogonić. Ale mój stan na to nie pozwalał. Jednak wiedziałem ,że muszę za nią biec. Szybko wybiegłem nie zważając na innych. Poczułem się zdrowy. Rana po ugryzieniu tego niedźwiedzia była bardzo mała. Zagoiła się! Teraz mogłem swobodnie biec. Znalazłem ją nad jeziorem. Była smutna. Leżała i patrzyła na zachód słońca.
R: Skyler...
Odwróciła głowę w moją stronę. Po czym z niesmakiem powiedziała.
S: Po co tu przyszedłeś?! - krzyknęła jednocześnie warcząc.
R: Bo ja cię... - nie mogłem dokończyć.
Spojrzała na mnie jag by wiedziała o co mi chodzi. Wstała i już miała odejść.
R: Ja cię....kocham Skyler! - powiedziałem w końcu.

<Skyler? <3 >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz