Siedziałem w swoim domu z ranną łapą.
Nagle do domu wbiegła jakaś zakłopotana suczka.
Na: Cześć, jestem Naval, zgubiłaś się ? - zapytałem wstając z bólem.
C: Można tak powiedzieć, ale ja jestem Crystal - powiedziała zmieszana nawet na mnie nie patrząc.
Na: Może...może ci pomóc? - zapytałem roześmiany zachowaniem suczki.
C: Nie dzięki sama odnajdę drogę - powiedziała dość ostro.
Na: Należysz może do Sfory Wolności? - zapytałem podchodząc kulawo do niej.
C: Nie - powiedziała sucho patrząc na moją nogę.
Na: To może dołączysz? - dusiłem się ze śmiechu.
Crystal ?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz