N: Miło mi... - rzuciłem z lekkim oburzeniem wstając z ziemi i otrzepując się, choć przyznam, że z chęcią bym się z nim troszkę podroczył.
R: Gdzie reszta?
N: Jaka reszta? - zmarszczyłem brwi i otworzyłem lekko pysk.
R: No reszta sfory.
N: A co ja ich niańka? - wyśmiałem tamtego psa, lecz już po chwili spoważniałem.
R: W pewnym sęsie.
N: Nie Twój interes. - lekko warknąłem, odwróciłem się na pięcie i żwawym krokiem ruszyłem przed siebie.
'Koniec'
Ps. To opowiadanie to C.D. tego.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz