Spojrzałem na nią.A ona odwzajemniła się uśmiechem.Jest cudowna.
S: Też się cieszę - powiedziała.
R: Heh...odkąd cię znam kocham cię. Jesteś cudowna pod każdym względem.
Zarumieniła się. Teraz zawiał dość śliny wiatr.
S: Może wracajmy do sfory? - powiedziała i drżała na całym ciele. - zimno tu.
Zgodziłem się. Szliśmy pod wiatr. Zbyt mocno wiało. Ale znaleźliśmy ich. Wszyscy siedzieli w jaskini.
N: Już myślałem, że nie żyjecie - zaśmiał się Nero.
Ale nikt inny nie śmiał się. Skyler spytała.
<Skyler?<3 >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz