niedziela, 29 czerwca 2014

Od Nero

Od paru dni planowałem zaprzyjaźnić się z członkami sfory, lecz słabo mi to wychodziło. Zwiedzając tereny sfory, zauwarzyłem dalmatyńczyka. Tak, to z pewnością był dalmatyńczyk.
- Mam wrażenie, że już się widzieliśmy. - uśmiechnąłem się ciekawsko.
- Tak. Jesteś Nero, prawda? - podeszła bliżej i odwzajemniła uśmiech.
- Moje pełne imię brzmi Nero Nevo, ale dla Ciebie mogę być Nero. - puściłem do suczki oczko. - Niestety ja nie znam Twojego imienia.
- Lauren. - zarumieniła się.
- Jak się podoba w sforze? - wypiąłem dumnie pierś.
- Jest w porządku. - wydukała nieśmiało.
- Tylko w porządku? - wytrzeszczyłem oczy. - Spokojnie, po dniu spędzonym ze mną na pewno zmienisz zdanie.
Lauren zaczęła odsuwać się ode mnie.
- Jestem aż tak straszny?

<Lauren? c: >

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz