M: Bardzo chętnie
Teraz jego reakcja. Coś zawsze nieprzewidywalnego i zaskakującego, coś czego nikt inny nie doświadczy i nie zobaczy, bo to ucieknie mu przed nosem i poleci daleko.
N: To super!
Pies ewidentnie był zadowolony. Nie znałam jednak tego miejsca... Nie wiedziałam, czy jest tu bezpiecznie czy koszmarnie a może jeszcze gorzej! Chciałam się tu rozejrzeć: wiedzieć cokolwiek o kimkolwiek. Może on by mnie oprowadził? Chociaż to alfa, pewnie ma więcej spraw, niż takie tam coś...
M: Mógłbyś mnie, proszę oprowadzić...
(Nero?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz