piątek, 27 czerwca 2014

Od Rudiko C.D. Od Skyler - Powitanie

Nie wiem dokładnie czy to był Grizzly ale wiem ,że był to niedźwiedź.
Chwilę trzymał tak Skyler.Później wyrzucił ją.Ja warczałem.Sam nie rzucę się na niedźwiedzia.Ale wiedziałem co robić.Odciągnąłem Grizzly'ego od Skyler.Był bardzo zirytowany moim warczeniem.Zacząłem uciekać przed nim.Był dość szybki jak na zwierzę ważące ponad pół tony.Nie mogłem tak dłużej biec ,on tak samo.Stanąłem przed nim.Bałem się okropnie.Nie myśląc długo rzuciłem się na niedźwiedzia.Ach!Jakie to było trudne.On ważył na pewno więcej niż tonę.Raz to ja go ugryzłem to zaraz on strącał mnie łapą.Nie wiem co działo się z Skyler.I nagle...ugryzł mnie.Zleciałem z niego.Zwierzę było zbyt zmęczone by mnie wykończyć.Skinęło głową i odeszło.
W dali zobaczyłem Skyler i resztę sfory.Zemdlałem.

<Sfora?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz