Obudziłam się w szpitalu. Lewą przednią łapę miałam w gipsie. Wstałam lekko się krzywiąc i wyszłam z sali. Podeszłam do recepcji.
S: Gdzie znajdę Rudiko?
Wskazały mi pierwsze drzwi po prawej.
Weszłam do środka i moim oczom ukazał się Rudi. Podeszłam bliżej, a on otworzył oczy.
R: Sky? Co się stało?
S: Nic, lepiej byś odpoczywał - rzekłam.
Popatrzył się na mnie.
R: A co się stało z twoją łapą?
S: Tylko złamana.
Rudi podniósł brwi.
R: Tylko?
S: Spokojnie, będziesz musiał tu leżeć jakiś tydzień. Chcą cię poobserwować.
R: Nie jest źle.
<Rudiko?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz