Teraz to już oboje płakaliśmy. Rudi siorbał nosem, a ja szlochałam ciężko.
Po chwili otarliśmy sobe nawzajem łzy.
S: Ale nie żyjmy przeszłością tylko teraźniejszością.
Rudiko potwierdził moje słowa ruchem łba.
R: Tak, teraz mam ciebie i sforę...
Zarumieniłam się.
S: Myślę podobnie
I wtedy go liznęłam prosto w pysk.
R: Sky..? Co ty...?
Oniemiałam.
S: Myślałam, że ty coś do mnie czujesz...
Oczy zaszły mi łzami i mgłą.
Szybko wybiegłam z myślą, że chcę znaleźć się gdzie indziej.
Ciężko było, bo miałam łapę w gipsie. Wygladało to jakbym kulała.
<Rudiko? >
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz