poniedziałek, 7 lipca 2014

Od Ami C.D. Od Naval'a - Powitanie

Am: No wiesz ... Dopiero się poznaliśmy a ja już mam ci zabierać jedzenie? - powiedziałam i uśmiechnęłam się w jego kierunku.
N: No chyba go nie zatrułem. - powiedział z uśmiechem. - Wcinaj.
Byłam taka głodna że się skusiłam. Gdy zjadłam połowę zapytałam go, oblizując się:
Am: Czy to teren jakiejś sfory?
N: No tak. - powiedział.
Am: To ja lepiej już pójdę. - powiedziałam i podkuliłam ogon.
N: Nie! Dlaczego?
Am: No wiesz... To nie mój teren.
N: -A chcesz dołączyć do sfory? Alfa na pewno się zgodzi na nowego członka.
Am: No nie wiem... Bo wiesz...
N: Co się stało? Dlaczego nie chcesz? -
Am: No bo widzisz ja nie wiem jak to jest być dzikim. Nie wiem czy nie będę kulą u nogi w waszej sforze. Bo widzisz ja... no ja jestem rodowodowa i myślę że...
N: Każdy pies ma w sobie ,,dzikość" , nie martw się. -
Am: No skoro tak sądzisz...
Naval zaprowadził mnie do alfy.

Naval?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz