N: Wyczułem lekki sarkazm w Twoim pytani, ale niech stracę. - zmierzyłem przeciwniczkę wzrokiem.
Ma: Myhmm... jak daleko sięgają Twoje terytoria?
N: Bardzo... daleko. - odparłem z naciskiem na daleko.
Ma: Ta rozmowa chyba nie ma większego sensu. - stwierdziłą po chwili.
N: Rzeczywiście. Nie mam zbytnio dziś ochoty na gadaniny. - uniosłem wysoko brwi.
Ma: Tak, więc do zobaczenia. - Maja odwróciła się na pięcie i zaczęła oddalać.
N: Narazie.
<Koniec>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz