M: Nero! Jesteś tu!?
Cisza... Rozejrzałam się...
M: Pewnie go tu nie ma...
A: A gdzie może być?
M: Wszędzie, więc przy okazji zwiedzimy okolicę.
Machnęłam ogonem i skręciłam w stronę lasu. Przyśpieszyłam lekko kroku i przemieszczałam się prowadząc Astera. Zapowiadał się bardzo miły dzień.
(Aster?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz